Info

„Dwanaście świetnych fotografii każdego roku to wspaniały plon.” – to słowa fotografika (i pianisty… ale w tym konkretnym wypadku to bez znacznia) Ansela Adamsa. I chcąc – nie chcąc tego trzymać się muszę.

Dlaczego?  Czas. Czasoprzestrzeń mówiąc ściślej. Z trudem ( ;) ) godzę bycie studentem, pracownikiem… i fotografikiem w jednej osobie. Myśląc o tym dochodzę do wniosku, że doba powinna być co najmniej dwa razy dłuższa.

Ale nie o tym. Fotografią zajmuję się mniej więcej od 7 lat, czyli od czasu gdy podróżowałem po jednej z kolebek kultury Europejskiej – Włoszech. Wiadomo, Rzym, renesans, da Vinci i te sprawy.

Wtedy to było tylko takie „luźne pstryczenie”. Z czasem jednak ze „szczenięcej zabawy” przerodziło się w coś głębszego, istotniejszego. W fotografii, paradoksalnie rejestrującej rzeczywistość, odnalazłem sposób na oderwanie się od własnej codzienności.

Najbardziej do gustu przypadła mi fotografia czarno-biała. Mam wrażenie, że pozbawiając zdjęcie kolorów odkrywam jednocześnie wnętrze, duszę, uczucia osoby fotografowanej – tak, jakby kolory nie tyle zasłaniały,  odwracały uwagę od tego, co ukryte najgłębiej, a co jednocześnie jest w człowieku najważniejsze.

Nadal się uczę, próbuję nowych technik, doskonalę się w pracy ze światłem. Każda kolejna umiejętność uświadamia mnie, jak mało jeszcze wiem i ile nauki jeszcze przede mną. Myślę, że ten blog jest i będzie doskonałym obrazem tego, jak moja nauka postępuję, jak się rozwijam na przestrzeni czasu.

 

Mój profil fotografii ślubnej znaleźć można w serwisie Fotograf-wesele. Zapraszam!