Ostatnio wspominałem dość ogólnie o robieniu zdjęć w kopalni. Dziś trochę bardziej szczegółowo, bo całość zostanie pokazana na konkretnym przykładzie.

Podstawowym problemem fotografowania w kopalni jest brak dostatecznej ilości oświetlenia, tzn. w takiej ilości, która by mnie satysfakcjonowała. Zazwyczaj jest bardzo ciemno i od czasu do czasu w chodniku pojawia się lampa, która ma za zadanie oświetlić drogę turystom. Dodatkowym problemem jest to, że dysponuję jedynie dwoma lampami błyskowymi o mocy, która nie poraża ;)

Na zdjęciu, które widać po powyżej chciałem doświetlić jednocześnie modela i kombajn chodnikowy Alpine AM-50, więc musiałem rozdzielić lampy na dwa obiekty. Pierwsza lampa oświetlała centralnie modela (bez użycia parasolki) i tutaj poświęciłem kilka prób na odpowiednie ustawienie lampy. Następnie ustawiłem drugą lampę w taki sposób, żeby oświetlała drugi plan. Tutaj nie było większego kombinowania z mocą lampy, bo powierzchnia dość duża, więc ustawiłem pełną moc.

Myślę, że nie wyszło źle! Szczególnie, że czas na zdjęcia  nam się powoli kończyl, a trzeba było jeszcze kilka ujęć zrealizować. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się sesję powtórzyć z mocniejszymi lampami :)

A tak na koniec… nie polecam używania na dole parasolek! No chyba, że ktoś ma dobry proszek do białego ;)

Ustawienia aparatu:

  • Ogniskowa: 28 mm
  • Przysłona: F/7,1
  • Czas naświetlania: 1/40 s
  • ISO: 500

Sprzęt:

  • Obiektyw: Tamron 28-75 mm F/2,8
  • Lampa błyskowa: Metz 48 AF-1
  • Wyzwalacz radiowy: PIXEL Soldier TF372
  • Kombajn chodnikowy: Alpine AM-50 ;)

Schemat:


Tagi wpisu: , , , ,

Podobne wpisy:

Fotografia ślubna Tarnowskie Góry

2 komentarze

  1. m.d. says:

    pierwszy raz widzę tak czystego ryla na dole :) trzeba było go trochę ucharakteryzować :)

Skomentuj wpis