Już przy okazji poprzedniego wpisu wspominałem, że pojawią się kolejne zdjęcia z sobotniej sesji zdjęciowej, więc pora wywiązać się z obietnicy. Dla przypomnienia dodam, że sesja odbyła się w skansenie maszyn parowych w Tarnowskich Górach.

Dziś w ramach backstage wrzucam zdjęcie o wyjątkowo prostej… hmm… jakby to powiedzieć… budowie. Cała filozofia wykonania zdjęcia opiera się na wykorzystaniu zewnętrznej lampy błyskowej wyzwalanej zdalnie. Oczywiście po raz kolejny korzystam z cudownego wynalazku jakim jest lampa Metz 48 AF-1, a przy okazji chciałbym szczerze polecić zakup lampy, bo przy cenie za jaką można ją dostać jest to sprzęt wyjątkowo przydatny. Lampa była ustawiona na pełnej mocy jakieś 2 do 2,5m od modelki i nawet pokusiłbym się o rozproszenie światła parasolką, ale niestety zawiało 30 min wcześniej i statyw z lampą zdemolował parasolkę (trzeba ją teraz wyprostować).

Dodatkowo ze względu na błysk wyzwalający zdjęcie jest lekko doświetlone z przodu. Na schemacie umieściłem także słońce, a dlaczego? Z lewej strony poza kadrem stoi takie duże koło, przez które przedzierało się światło zachodzącego słońca, które zresztą widać na prawej ręce modelki :) Aż tak dużego wpływu na całość to nie ma, ale wypada wspomnieć.

A na koniec tradycyjnie ustawienia puszki:
Ogniskowa
: 60 mm
Przysłona: F/9
Czas naświetlania: 1/100 s
ISO: 200


Tagi wpisu: , , ,

Podobne wpisy:

Fotografia ślubna Tarnowskie Góry

Jeden komentarz

  1. Fajne zdjęcia, dziewczyna wygląda trochę zawadiacko, super.

Skomentuj wpis